Parę słów o kredytach bankowych
Temat ubezpieczeń przy braniu kredytu jest bardzo kontrowersyjny, bowiem chyba każdy wie, że ubezpieczenie takie zwiększa znacznie ratę kredytu – a czasem jest wykorzystywane w kampanii reklamowej jako drobny druczek, który, jak się potem okazuje, stanowi głównie źródło dochodu dla nieuczciwego kredytodawcy. Ubezpieczenia nie są jednak tak straszne, jak na pierwszy rzut oka wyglądają – pozwalają one bowiem nam na bezpieczeństwo spłaty kredytu. Warto zadać sobie pytanie, co mogłoby się stać, co zrujnowałoby kompletnie nasze finanse osobiste – a potem się od tego ubezpieczyć i czuć się spokojnym. Nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie może sprawić, że nie będziemy musieli się martwić o przypadki losowe i ubezpieczymy się od podstawowych zagrożeń. Wystarczy wyobrazić sobie, co stałoby się, gdyby któreś z potencjalnych zagrożeń nas kiedyś dotknęło – i jak wpłynęłoby to na naszą spłatę kredytu. Utrata pracy? Zniszczenie mieszkania? Kradzież samochodu? Te wszystkie rzeczy musimy i przemyśleć i – w razie potrzeby – ubezpieczyć się od nich.